Pierwszy w Polsce internetowy serwis prawny dla kobiet

Kobieta i Prawo

Zadaj nam pytanie

Porad udzielają prawnicy portalu Kobieta i Prawo

Forum

Temat: JAk to wszystko wyglada???

Dodano 2007-11-08 14:33:51 przez magda333 (feminkafeminka)
Witam. Mam 2 nieslubne córki (bliźnięta), które maja teraz po 2 lata i noszę sie z zamiarem podania ich ojca o alimenty. Nie zrobiłam tego wcześniej ponieważ nie byłam w stanie nawet o nim myśleć a co dopiero stanąć z nim twarzą w twarz. On nie uznał dzieci, nigdy się nimi nie interesował i nie chciał nawet słyszeć o alimentach. Od 5 miesiąca ciąży nie utrzymujemy kontaktów, nie licząc kilku smsów z pogrózkami w odpowiedzi na to, że zamierzam go podac o alimenty. Mieszkam z rodzicami, nie pracuję bo nie miałby kto zostac z dziecmi a jedynym moim źródłem dochodów sa swiadczenia rodzinne. Kiedy zaszłam w ciąże byłam na ostatnim roku studiów. On oficjalnie zarabia około 900 zł, studiuje zaocznie w prywatnej uczelni. Mam kilka pytan do zorientowanych;
1. Czy jest jakiś termin, do którego można wystapić o alimenty?
2. Jakiej kwoty mogę sie domagać?
3. Czy dzieci bedą musiały przyjąć jego nazwisko?
4. Czy powinnam wnieśc najpierw o ustalenie ojcostwa czy o alimenty?
5. Jak wygląda taka sprawa?

magda333 feminkafeminka

2007-11-08 14:33:51
Hej! mam za sobą sprawe o alimenty i moj maz tez zarabia niby 900 zl, jezeli nie udowodnisz ze zarabia więcej co jest raczej niemozliwe to alimenty będą oczywiscie zasądzone z tej kwoty i tak mi sie zdaje ze nie wiecej niz 2/3 lub połowa tej kwoty. Ja na dziecko i siebie mam 500 zł. Wydaje mi sie ze najpierw powinnas wniesc o ustalenie ojcostwa - niestety nie wiem juz jak to wygląda.

KasiaS feminkafeminka

2007-11-12 08:41:50
Dzięki Kasiu. chodzi mi tez o to jak wygląda taka pierwsza rozprawa, kto może być na niej obecny i o co sąd pyta?

magda333 feminkafeminka

2007-11-12 11:19:40
Na rozprawie byłam ja, mąż, sędzia i pani która zapisuje to co sędzia każe zaprotokołować. Mogliby być jeszcze prawnicy, ale ich nie mieliśmy. Najpierw wypowiada się osoba która składała pozew, sędzina pytała dlaczego nie jestesmy razem, ogólnie jak wygląda sytuacja, ile potrzebuje pieniędzy na utrzymanie siebie i dziecka, kazała przedstawić rachunki, a potem kolej na tą drugą osobę, te same pytania i ile jest wstanie płacić na utrzymanie dziecka - moj mąż był wstanie 100 zł :lol: pomimo ze zarabia od 3 do 4 tysięcy. U mnie na tej rozprawie sie nieskonczylo,sędzina kazała mi przedstawić dwóch swiadkow którzy udowodnią ze mąż ma wyzsze dochody. No i to by było tyle.

KasiaS feminkafeminka

2007-11-12 15:58:29
Odpowiedz Zgłoś do moderacji

Twoje prawo · Prawa człowieka · Prawo rodzinne · Prawo karne · Prawo pracy · Prawo cywilne · Firma · Polka za granicą · Świadczenia rodzinne · Sprawy międzynarodowe · Postępowanie w sądzie

realizacja Pozycjonowanie