Pierwszy w Polsce internetowy serwis prawny dla kobiet

Kobieta i Prawo

Zadaj nam pytanie

Porad udzielają prawnicy portalu Kobieta i Prawo

Forum

Temat: przemoc, czy tylko mi sie wydaje??

Dodano 2006-02-20 17:49:46 przez stokroteczka6 (feminkafeminka)
Maz ustala zasady , ktorych trzeba przestrzegac. mowi ile czasu mozna byc w wannie i ile nalac wody, jak dlugo mozna brac prysznic i byc w ubikacji. MOwi mi jak sprzatac, gotowac ,zmywac naczynia, jesli robie cos po swojemu to mowi ze nic nie potrafie.Rok temu poszlam do szkoly, ale okazalo sie ze nie wolno mi sie uczyc kiedy on jest w dom, wtedy mam zajmowac sie nim a nie glupotami.Nasze corki wola zachowac dystans cielesny( odkad zaczely dorastac wola zeby ich ni tulic) moz podchodzi wiec i glaszcze , lapie za ramiona, kolana i smieje sie, kiedy zaczynaja sie zloscic.Robi to pomimo, ze prosza zeby przestal, on wtedy mowi ze przestanie jesli sie uspokoja i nie beda sie zloscic , a one poprostu zaczynaja plakac i prosci zebym cos z tym zrobila,a mnie nie wolno sie wtracac kiedy on ''rozmawia z dziecmi''. powiedzcie czy mi sie tylko wydaje ??

stokroteczka6 feminkafeminka

2006-02-20 17:49:46
Chce tylko dodac ze maz jest czlowiekiem ogolnie lubianym i szanowanym , nigdy nie krzyczy, nie przeklina, nikogo nie wyzywa

stokroteczka6 feminkafeminka

2006-02-20 21:29:35
Miła stokroteczko6 . No właśnie czy jak czytasz to co sama napisałas to jak Ci sie wydaje ??? , już sam wątek z córkami powinien Ci podpowiedzieć .
Sama powinnaś do tego dojść , bo ocena innych ludzi może byc mylna.
Ktos kto tego nie doświadczył nie potrafi prawidłowo ocenić tego co napisałaś o swojej sytuacji rodzinnej. Dlatego tylko TY możesz to zrobić.
Stokroteczko6 w społeczeństwie polskim słowo "przemoc " kojarzy sie z nadużywaniem siły fizycznej i mało kto od razu pomysli o przemocy psychicznej która jest sto razy gorsza niz fizyczna Ja Cie doskonale rozumiem bo sama tego doświadczyłam i tak jak TY na poczatku miałam wątpliwości (przez 15 lat) Ale uwierz mi wszyscy naokoło wiedzieli tylko nie ja no bo przcież był lubiany szanowany i dusza towarzystwa . Wiesz do tego stopnia mnie ubezwłasnowolnił iż jak mam teraz odpisać na pozew rozwodowy to nie mam odwagi wystapic przeciwko niemu no bo przeciez cały czas tylko On decydował o wszyskim i było nie do pomyslenia , że możnaby cos zrobic przeciwko jego postanowieniom .
Stokroteczko6 2 koleżanki pracowały nade mna przez 2 dni abym sie na ten krok zdobyła . Miałam na napisanie 3 miesiące a ja dopiero dzisiaj zaniosłam do Sądu pismo a sprawa jest po jutrze.
Kochana to jest pranie mózgu a konsekwencje tego są tragiczne
Pozdrawiam Ciś serdecznie

panda feminka

2006-03-15 20:33:09
Wspołczuje ci ja i moja 4 dzieci mam tak samo,a moze jeszcze gożej. Moja 14 letnia córka jest ciągle wyzywana od najgorszych. na początku też tylko miałam go słuchać i też tylko mogłam robić to co on uważał za słuszne ale z biegiem lat jest coraz gorzej.mój mąż jest też powszechnie lubiany , szanowany i dla wszystkich miły.W domu jest odwrotnie.myślę ze jeśli coś z tym nie zrobisz i się nie przeciwsawisz jego władzy to będzie jeszcze gorzej.Ja tak zrobiłam i mąż ma wyrok w zawieszeniu za znęcanie się psychiczne nad rodziną. Teraz chcę wnieść sprawę o rozwód,oj długo dojrzewałam do tej decyzji ale mam już go dość.grozi mi że dzieci mi zabierze ,ale ja i tak dopnę swego i nie będzie mną żądził. pozdrawiam i życzę dużo siły.

mysza feminkafeminka

2006-08-20 17:59:43
Droga myszo dobrze romumiem Twoja córke mam 21 lat i przez te wszyskie lata byłam wyzywana od najgorszych tak jak mama i cała reszta rodziny Ojciec przez 30 lat małżeństwa tak Ja od siebie uzależnil że niema odwagi nic zrobic smutny

Ninka feminka

Witam!
Wiem,że temat zn przed 3 lat ale czytając go , myślałam że ktoś był u mnie w domu, z tą różnicą że mam jedną młodszą córkę, która jak może odpycha ojca i krzyczy żeby jej nie dotykał ale on i tak robi z nią co chce. Gdy ja ostro protestuję jest awantura i dziecko jeszcze bardziej cierpi. Reszta tak samo, wszyscy go szanują a ja codziennie płaczę. Jak udało Wam się Kobiety wyjść z tego bo ja już nie mam siły?
Bardzo proszę o kontakt.

Dąbrówka feminka

Dąbrówko... jeśli widzisz problem to już masz za soba pierwszy krok, żeby coś z tym zrobic, ale obawiam się, że jedyna osobą, która może Ci naprawdę pomóc jesteś Ty sama. zastanów się dobrze, czy coś naprawdę chcesz zrobić, bo w takich sytuacjach sprawa nie kończy się na poklepaniu \"winnego\" po główce, przelaniu kilku łez i zakładaniu, że teraz już wszystko będzie dobrze. jeśli jesteś pewna czego chcesz to udaj się do prawnika lub poradni prawnej - najczęściej przy uniwersytetach z wydziałem prawa znajdują bezpłatne poradnie, gdzie porad udzielają studenci. najlepiej zacznij od tego i dowiedz się jakie masz prawa w takiej sytuacji i jakie kroki powinnaś podjąć w celu ukrócenia praktyk Twojego męża. i najważniejsze - bądź konsekwentna w tym co robisz. jeśli np. twój mąż dostanie wezwanie do sądu to możesz być pewna, że albo zrobi Ci takie piekło, że wszystkiego Ci się odechce, albo też nagle stanie się aniołem w ludzkiej skórze. tak czy siak będzie Ci trudno wytrwać w tym co zrobisz. trzymam za Ciebie kciuki. nie poddawaj się i pamietaj, że oprócz Ciebie jest w tym wszystkim Twoja córka.

Tavlin feminka

Odpowiedz Zgłoś do moderacji

Twoje prawo · Prawa człowieka · Prawo rodzinne · Prawo karne · Prawo pracy · Prawo cywilne · Firma · Polka za granicą · Świadczenia rodzinne · Sprawy międzynarodowe · Postępowanie w sądzie

realizacja Pozycjonowanie