Pierwszy w Polsce internetowy serwis prawny dla kobiet

Kobieta i Prawo

Zadaj nam pytanie

Porad udzielają prawnicy portalu Kobieta i Prawo

Forum

Temat: Przemoc i terror psychiczny wobec dorosłych dzieci

Dodano 2005-11-26 17:06:45 przez Anonymous (feminka)
Poszukuje w celu wymiany doświadczeń osób, które zetknęły sie z tym fenomenem. Chodzi o "dorosłe dzieci", które nie mogą sie "wyzwolić" od swoich trodziców. Rodzice nadużywaja takich argumentów jak "miłośc rodzinna" ażeby uzależniać od siebie dorosłe dzieci i kierować ich losem. Rodzina, o której tutaj mówie jest dla mnie klasycznym przykładem "normalnych psychopatów" tzn. osób pozornie normalnych ale o wypaczonych poglądach dotyczących tej magicznej i szalonej "więzi rodzinnej".

Anonymous feminka

2005-11-26 17:06:45
post użytkowniczki Dona został usunięty zgodnie z pkt regulaminu forum:
6.Zabronione jest umieszczanie, bez uprzedniej zgody Portalu, wypowiedzi zawierających linki do stron www oraz treści reklamowe.

szania2005 feminkafeminka

2005-11-30 14:56:30
To jest chore...MAMY SOBIE POMAGAĆ.....Właśnie dzięki www.........(nie podam nazwy, bo znowu zostanie usunięte) dowiedziałam się o WASZEJ STRONIE!!!!!

Dona feminka

2005-11-30 20:26:26
Regulamin to regulaminwesoły
Nie mówimy, że nie można w ogóle zamieszczać linków do stron www, ale trzeba to wcześniej uzgodnić z Moderatorką; w innym przypadku takie posty są traktowane przez nas jako spam i usuwane.

szania2005 feminkafeminka

2005-11-30 23:00:35
Przemoc psychiczna wobec"doroslych dzieci" pomozcie jak mozna od tego uciec?

Anonymous feminka

2005-12-17 20:05:08
Uciec? Zrób pierwszy krok i się wyprowadź! Podejrzewam, że masz pracę więc wynajmij kawalerkę i się wyprowadź. Dobrym sposobem jest też OLEWANIE. Poważnie. Może to jest brutalne ale skuteczne. Rodzice po pewnym czasie SAMI dojdą do wniosku, że jesteś już dorosła/dorosły i potrafisz sobie radzić sam.

Anonymous feminka

2005-12-25 17:46:44
Jestem synową osoby, która jeszcze po ślubie rządziła życiem mojego męża, co gorsze próbowała rządzić mną i moim synem. Nasze małżeństwo po narodzinach dziecka przeżywało kryzys. Mimo, że mieszkaliśmy osobno jego mama wciąż chciała ciągłego kontaktu, a tu proponowała kupno tego, a tu tamtego. Kupowała mu nawet majtki. Co więcej posądzała mnie o różne rzeczy, które mi nie przyszłyby do głowy. Podziwiam ją za bujną wyobraźnię, ale jej nie cenię. Nigdy nie czułam się potrzebna. Od początku byłam ta gorsza, bo jej synek wybiera mnie zamiast niej. W końcu jego kumpel zaczał z nim o tym rozmawiać bez mojej wiedzy. Po rozmowach mąż się zmienił. Przestał się kontaktować z mamą przez długi okres. Gdy przyjeżdzała nie wpuszczał jej do mieszkania, a gdy już wpuścił ignorował ją jakby jej nie było. Mnie się zrobiło żal teściowej, ale mąż twardy nie poprzestał na tym. Jego siostry obwiniały jego za to, choc wiem, ze do tej pory sa zdania, ze to ja go namowilam na to (daly to wyraznie odczuc). Teraz przekonalam go po malutku, ze chociaz w swieta sie spotykajmy. Ostatnie swieta spedzilismy w gronie mojej, ale rowniez jego rodziny. Jednak tesciowa nadal nie traktuje mnie jak powinna. Wciaz czuje sie gorsza od nich wszystkich, bo nie wychowywalam sie razem z nimi, bo zabralam jej dziecko, bo przeze mnie stracila go. Najgorsze, ze rzadne rozmowy nie pomagaja i choc zawsze potrafilam rozmawiac z kazdym bez wzgledu na wiek i doswiadczenia to jest pierwsza osoba z ktora nie potrafie sie porozumiec. Mysle, ze sama ma problemy z emocjami jakie jej towarzysza podczas "opuszczonego gniazda". Pomoglabym jej przez to przejsc, gdyby mnie zaakceptowala. smutny Gdyby.

Anonymous feminka

2006-01-26 14:13:21
Odpowiedz Zgłoś do moderacji

Twoje prawo · Prawa człowieka · Prawo rodzinne · Prawo karne · Prawo pracy · Prawo cywilne · Firma · Polka za granicą · Świadczenia rodzinne · Sprawy międzynarodowe · Postępowanie w sądzie

realizacja Pozycjonowanie