Wydarzenia
Forum
| Temat: ta historia jest prawdziwa, nie wiem co robic | |
Dodano 2006-03-25 15:55:11 przez Karina311 ( ) | |
Witam, czy może cie mi pomóc ? Poznalismy się na początku września ub. roku. Od razu zaiskrzyło mam 36 lat on 40 oboje po jakiś przejściach, on prawie pełnoletniego syna. Po trzech tygodniach oświadczył się a ja zgodziłam. uroczyście prosił o rekę moich rodziców. Chiał abym z nim zamieszkała(27m2) zgodziłam się. Sam mnie przeprowadził. Slub planowaliśmy na wiosnę tego roku, ale stwierdził, że skoro jesteśmy już razem to żeby nikt nic nie mógł mi powiedzieć to przyśpieszymy go. Pobraliśmy się 3go grudnia. To moje pierwsze małżeństwo, podeszłam do tego poważnie a on był niesamowity. Dodam, że bardzo dobrze zarabia , ma swoją firmę ,która ma wielkie perspektywy na wielki zyski. Ja jestem urzędnikiem państwowym, więc nie muszę nic już dodawać. Równo z naszym ślubem pojawiły się dwa aspekty. On musiał rozwinąć swoją firmę żeby przetrwać, wziął duże kredyty. Ja awansowałam na stanowisko kierownicze. Reasumując wielkie stresy związane z pracą i ja i on. Było tak samo fajnie mimo, że jesteśmy różni , jak to ludzie. Rozmowy do późna, duża bliskość. Ale zaczęło się coś dziać. Zaczął się odsuwać coraz więcej ciszy w domu. To małe mieszkanie, on potrzebuje ciszy i spokoju, więc odpada TV, muzyka. Nawet krzątanie w kuchni to też hałas. Robiłam mu wymówki, że praktycznie go nie ma, że brakuje mi go ale to nie były awantrury, chyba poza dwoma przypadkami kiedy w jakiejś utarczce powiedział do mnie imieniem byłej żony (10 lat nie są razem) i kiedy oświadczył , że będzie spotykał się z synem kiedy tylko zechce a zaczęło się to częściej odkąd pobraliśmy się. Potem to się zakręcało bardziej. Bywało , że nie chciało mi się wracać do domu bo go nie ma , a jak jest to śpi. Kupiliśmy psa, bo chciał ale ja też. Prosiłam o pomoc jego rodziców . Rozmawiali z nim. Powiedział, że bardzo mnie kocha ale są kłopoty w firmie i strasznie się boi, że zbankrutuje. Po tym rozmawiał ze mną, usłyszałam , żebym dała mu miesiąc czasu bo jeżeli będzie miał wybrać miedzy mną a firmą to wybierze firmę. Powiedziałam , że rozumiem jego stresy i mam szacunek do jego pracy (moją często ignowrował mówiąc, że pracuję bardziej dla ambicji bo nie muszę i on to zrozumie jak będe chciała się zwolnić. Nie zrozumieliśmy się. Tak krótko po ślubie a on przestał się w ogóle mną interesować. Sam twierdził, że nie interesuje go co robię, że nie ma nic ciekawego do powiedzenia więc nie chce mu się rozmawiać. Tego dnia jeszcze zanim weszłam do domu dostałam smsa , że mnie kocha itd. Ale w domu znów afera. Znowu podkreślanie , że wybierze firmę a nie mnie (co to za wybory??? między czym a czym????) Poprosiłam tylko o szacunek dla mnie bo jakoś zaczął zanikać. POwiedział , że sie zastanowi nad tym czy będziemy razem a teraz idzie spać. Nie wytrzytmałam wyszłam z domu nocowałam w hotelu. Rano usłyszalam , że nie musi sie zastanawiać odchodzi, potrzebuje spokoju bo musi się zająć firmą. Kocha mnie , będzie mu mnie brakowało, że to chyba jego wina, bo nie potrafi pogodzić życia rodzinnego z pracą i nie ma żalu , że tak emocjonalnie zareagowałam. Wie , że mnie krzywdzi ale... Odszedł dwa tygodnie temu, mieszkam chwilowo jeszcze u niego do końca marca . Usłyszałam, że nie złożył pozwu tylko dlatego, że nie ma na to czasu. Powiedzcie , co o tym sądzić?Czy to jest chwilowe i wróci? Potraktowałam to małżeństwo poważnie. Wiedziałam , że jego początek może być trudny, bo będziemy się docierać i jeszcze ta praca. Bardzo dbałam o dom i jego, był z tego dumny i zadowolony. Wiedziałam, że mogą być awantury odmienne zdania ale trzy miesięczne małżeństwo to nie okres do podejmowania takich decyzji. Tym bardziej, że nie przestaliśmy się kochać. Wiem, że ma kolegę samotnego, który był z nim zżyty a z chwilą naszego ślubu kontakty się rozluźniły. Wiem, że on trochę mu zazdrościł, konemtował itd. Teraz znowu przyjaźń odżyła. Obaj są prawnikami, z chwilą rozwodu ewentualnego mogę mieć problemy. Nie mamy majątku wspólnego ale.... Co robić i jak to rozgryść. Możecie to jakoś ocenić skomentować ewentualnie doradzić??? Bardzo proszę Karina311 2006-03-25 15:55:11 | |
| Przyznam szczerze, ze historia Twoja jest niezwykle dziwna. Słyszałam wiele podobnych, ale ta mnie zaskoczyła. Wydaje mi sie, ze źle oceniłas faceta, byc moze to niesety Twoja "zyciowa pomyłka". Moze coś ukrywa, i sytuacja go przerosła. Jesli jest miedzy wami prawdziwe uczucie to nie wierze w to, aby sytuacja zwiazana z jego firma mogla wplynac az tak destrukcyjnie na Wasz związek???!!! Musisz się z nim sie jak najszybciej spotkac i poprosic o szczere wyjasnienia, on jest Ci to winien!!! A jesli chodzi o pozew to spytaj jaki byłby powód rozpadu Waszego małzenstwa, moze jest cos co mu nie odpowiada ale nie chciał Ci o tym mówić- ale jest to winien. DOROTA_75 2006-03-27 15:09:27 | |
| Karinko pięknie i smutnie to opisałaś , jako kobieta Cie rozumiem bo tez uważam , że dwoje ludzi musi "cos' łaczyć, nie można żyć obok siebie bo to nas kobiety "zabija" Zwróciłam uwage na "aspekt" który napisałaś mianowicie kredyty przyjrzyj sie dobrze tej sprawie być może to pomoże Ci w ocenie sytacji . Czy Ty podpisywałaś jakies dokumenty związane z tymi kredytami Przepraszam Cie za te podejrzenia ale tak krótko sie znaliście a ludzie bywaja bardzo podstepni. A druga moja ocena to inna kobieta (mężczyzna), bo mój mąż podobnie się zachowywał i też odszedł . Jest to bardzo bolesne i trudne do zrozumienie dlaczego własnie mnie to spotkało tyle jest innych związków i jakoś przetrwaja wszystkie burze az dojda do porozumienia. Karinko poczekaj na jego decyzje nie podpowiadaj mu co ma robić bo i tak nie masz szans . Decyzja powinna wyjść od niego jeżeli nadal będzie chciał być Twoim mężem to powinnaś postawić mu swoje warunki z uwagi na szacunek do siebie bo już nigdy nie będzie tak jak przedtem . Naprawdę masz ciężki orzech do zgryzienia więc aby sie nie poddawać zacznij sie przygotowywać do tego , że zostaniesz sama . Wiem ,że pisze okropnne rzeczy ale życie jest brutalne i lepiej przygotować sie na gorszy scenariusz a jak będzie inaczej to będziesz szczęśliwa. Życzę Ci pogody ducha i nie poddawaj sie jutro też jest dzień panda 2006-03-30 23:07:55 | |
Karino! Możecie próbować ratować sytuację udając się do poradni małżeńskiej (razem, albo sama). Ja BYŁAM w podobnej sytuacji jeśli chodzi o zachowanie faceta!!!! Dalej nie potrafię podjąć decyzji o rozwodzie chociaż nie mieszkamy razem już od 4 miesięcy. Mój mąż raz mnie kocha, raz nie, raz chce się rozwieść, raz tego nie chce. Miesza okrutnie i nie wiem przez to na czym stoję. Byłam kilka razy u psychologa w poradni, niestety dowiedziałam się że niektórzy mężczyźni nie potrafią tak naprawdę kochać, że uczucia ich są płytkie (najczęśćiej jeśli sami miłości zbyt wiele nie zaznali w życiu, gdy rozpadło sięłżeństwo ich rodziców- u mojego męża tak właśnie było). Potrafią powiedzieć kocham ale to tylko słowo. Z opisu mojego męża pani w poradni stwierdziła, że przejawia on takie cechy... Ale zawsze jest nadzieja... może być trudno ale może się też udać. Tylko moja droga ja już nie mam siły i z każdym dniem oddalam się emocjonalnie coraz bardziej od niego... Dodam że jesteśmy 1,5 roku po ślubie i mamy małe dziecko. Ale Ty możesz spróbować!!! Walcz jeśli kochasz!!! Zawsze jest nadzieja!!! Powodzenia!!! kora 2006-05-15 11:21:17 | |
| Odpowiedz Zgłoś do moderacji | |
Nowe pytania
- Ojciec dziecka płacił mi 350 zł alimentów, chociaż sąd zasądził 300 zł. Od kilku miesięcy zalega jednak zupełnie z płatnościami. Jakiej kwoty mam się domagać u komornika- 300 czy 350 zł?
- Jakie dokumenty są potrzebne do złożenia sprawy o alimenty?
- Obecnie przebywam na urlopie wychowawczym i jednocześnie zaszłam w ciążę. Czy w okresie urlopu wychowawczego przysługuje mi świadczenie chorobowe?
Popularne tagi
miejsce pobytu dziec alina debska odpowiedź na pozew o alimenty w szwecji walki kobiet w kiśel druk ZUS E-3 ile metrów dziedziczenie długów wniosek o przywrócen zmiana mlodziezowego rozdzielność majątko podział opieki nad powrót do pracy w tr ciaza numer PKD 7485Z czas okreslony cıaza ciezarna na zwolnien prawa kobiet zatrudn numery PKD 2010 impo co zrobić jeżeli zał wzór pozwu o rozwód zmiana nazwiska dzie biznes plan zasady placenia alim powyzka o alimenty wzór wycofania pozwu kindergeld wzór pisma o opiece Marek Bartłomiejczyk odwołanie od wysokos ugoda u notariusza a wzór rezygnacja z n czym są mediacje aneks wzór pozwu rozwodowe czy cudzoziemiec ma podstawa prawna do o alimenty z USA pismo o karmienie p wniosek d8 rozwod a mieszkanie Zgoda na wyjazd dzie wzór pisma w sprawie zbycie spadku oswiadczenie o wspól pełnomocnictwo druk odwoławnie od decyzj alimenty od obydwojg kalkulator urlopu wy gotowe wzory odwołań

)
