Pierwszy w Polsce internetowy serwis prawny dla kobiet

Kobieta i Prawo

Zadaj nam pytanie

Porad udzielają prawnicy portalu Kobieta i Prawo

Forum

Temat: trudności z przyznaniem alimentów!?

Dodano 2007-01-17 09:51:39 przez rest5 (feminkafeminkafeminka)
Nie wiem o co chodzi!!! Wczoraj odbyła się pierwsza rozprawa o alimenty. Moja córka w końcu (po 5 latach) podała ojca mojej wnuczki o alimenty (nie są i nie byli małżeństwem - był to jej pierwszy chłopak, urodziła mając 19 lat). Córka mieszka z wnuczką w wynajętym mieszkaniu, robi dziennie magisterkę, pracuje dorywczo, wnuczka chodzi do przedszkola opłacanego przez matkę ojca wnuczki. Córka przez brak zasądzonych alimentów nie dostała zasiłku porodowego (przepadło), nie dostaje stypendium socjalnego na uczelni (ma stypendium naukowe), nie dostaje zasiłku rodzinnego, po prostu nie może sie o nic starać z powodu braku papieru pt. wyrok alimentacyjny.
Na wczorajszej sprawie ojciec dziecka stwierdził, że nie będzie wcale płacił alimentów, bo dziecko większość czasu przebywa z nim (co jest oczywistą nieprawdą). Jego matka - owszem - często odbiera wnuczkę z przedszkola, zabiera na weekend (to jej jedyna wnuczka), ale on sam obcuje ze swoją córką niejako przy okazji (córka jego konkubiny chodzi do tego samego przedszkola i oni też mieszkają razem: babcia, ojciec dziecka, jego konkubina i jej dziecko).
Wysoki sąd nakazał córce w trakcie rozprawy udowodnić, że to ona więcej czasu spędza z córką niż ojciec!!!
Alimenty (żadne) nie zostały zasądzone - córka ma się odwoływać.
Córka rano odprowadza wnuczkę do przedszkola, po zajęciach na uczelni odbiera ją i musi się nią zajmować. Jakakolwiek praca wchodzi w rachubę tylko w czasie okienek w zajęciach i jeżeli kończy zajęcia wcześniej przed odebraniem wnuczki. Wieczór należy do wnuczki, po nocach córka się uczy.
Nie może nigdzie wyjechać (np. zarobić za granicę na parę miesięcy - jak np. ojciec wnuczki), miała problemy choćby z praktykami studenckimi.
A teraz ma udowodnić Wysokiemu sądowi, że więcej czasu spędza z własnym dzieckiem niż ojciec!!!
Ja wiem, że ojciec dziecka na sprawie "zagadał" Wysoki sąd, a moja córka truchlała z przerażenia i "zapomniała języka w gębie", ale co dalej robić?!
Gdzie zwrócić się o radę (nie mamy kasy)?
Czy to możliwe, żeby córka nie dostała ŻADNYCH alimentów na wnuczkę?
Poradzcie, co robić!

rest5 feminkafeminkafeminka

2007-01-17 09:51:39
Jeśli zapadł wyrok to prosze złożyć wniosek na piśmie o wydanie wyroku wraz z uzasadnieniem. Potem ma Pani 14 dni od daty wydania na złożenie apelacji do Sądu Okręgowego - trzeba się w niej ustosunkowć do wszystkich zarzutów i załączyć dowody - wszystko co uda się pani zdobyć - im więcej tym lepiej. np .zaświadczenie o studiach dziennych, zaswiadczenie o stypendium, opłaty za przedszkole, a co do zajmowania się dzieckiem to najlepiej nich córka prowadzi dziennik ze szczegółowym opisem dat i godzin, kiedy dzieckiem zajmował się ojciec, kiedy babcia ta od ojca dzicka się nim zajmowała, poza tym można powołać świadków, którzy poświadczą to, że ojciec dziecka zajmuje się nim mało, a matka duzo, trzeba ich wymienić w pozwie, jak znajdę cytaty z kodeksu opiekuńczego to pani wyslę można je zawrzec w pozwie apelacyjnym.

I jeszcze jedna rada moża udac się do Centrum Pomocy Rodzinie tam dyzurują prawnicy bezpłatnie i świetnie prowadza takie sprawy, nie wiem skad Państwo jestescie, ale takie centrum jest w każdym mieście.
Pozdrawiam

Pamo feminkafeminka

2007-01-17 17:49:37
aha i jeszcze tak niestety jest w prawie, że zamiast pałcenia alimentów rodzic może świadczyć własny wkład pracy np. zajmowac się dzieckie, organizowac mu czas wolny, zaprowadzac do przedszkola itp. i pewnie na tym przepisie ten pan oparl swoje roszczenia

Pamo feminkafeminka

2007-01-17 17:51:57
Bardzo dziękuję Pamo za rady. Szczególnie cenną wydaje mi się ta o prowadzeniu dzienniczka. O powołaniu świadków (maksymalnej ilości) już pomyślałam. O to nietrudno, a wydaje się takie banalne.
Te rozprawy są (delikatnie mówiąc) śmieszne. Nikt nawet nie wymaga prawdy. Jak ktoś umie i jest dość bezczelny, to może iść bezkarnie w zaparte.
Jedyny sposób to batalion świadków i ktoś operatywny - może w roli pełnomocnika? W każdym razie - na następną rozprawę córka na pewno nie pójdzie sama!!! Pozdrowienia!

rest5 feminkafeminkafeminka

2007-01-18 12:20:03
No niestety przekonałam się na własnej skórze, że rozprawy w polskim sądzie to farsa i komediodramat!!!! Kto ma większą siłę przebicia ten wygrywa!!! Daltego duże znaczenie mają dowody na piśmie, które są załączane do akt sprawy. W związku z tym ja zbieram wszystkie paragony za zakupy dla dziecka i wszystkie inne papierki, które mogłby świadczyć o moich wydatkach na dziecko!!!
Poza tym zawsze można złożyć skargę na sędziego sądu rejonowego do sądu okręgowoego lub wnioskować o wylączenie sędziego z prowadzenia sprawy!!!
Życzę powodzenia!!!

Pamo feminkafeminka

2007-01-18 14:02:52
A na adwokatów też radzę uważać, często wchodzą w wzajemne porozumienia tylko żeby kasę wyciągnąć!!!!

Pamo feminkafeminka

2007-01-18 14:04:12
Naprawdę nie przypuszczałam, że to tak będzie. Wydało mi się oczywiste - zwłaszcza, że to i tak 5 lat bez alimentów. Poradzę też córce, żeby zbierała wszystkie paragony. Dzięki!!! Pozdrawiam.

rest5 feminkafeminkafeminka

2007-01-18 16:54:04
Odpowiedz Zgłoś do moderacji

Twoje prawo · Prawa człowieka · Prawo rodzinne · Prawo karne · Prawo pracy · Prawo cywilne · Firma · Polka za granicą · Świadczenia rodzinne · Sprawy międzynarodowe · Postępowanie w sądzie

realizacja Pozycjonowanie