Pierwszy w Polsce internetowy serwis prawny dla kobiet

Kobieta i Prawo

Zadaj nam pytanie

Porad udzielają prawnicy portalu Kobieta i Prawo

Forum

Temat: wniosek o zabezpieczenie alimentacyjne a alimenty

Dodano 2006-11-02 15:18:59 przez wenezuela1 (feminkafeminka)
Dzień dobry,
Moja sprawa rozwodowa ma wejść na wokandę w styczniu 2007. Pozew złożyłam w 6/06. Sprzedaliśmy w 7/06 mieszkanie wspólne i ja za moją część 2/3 kwoty (bo jest tez dziecko) i pożyczkę od meża (nie całe jego 1/3) kupiłam mieszkanie. Spisaliśmy umowę pożyczki, od ktorej zaplacilam podatek i teraz spłacam męża z pożyczki po 400 zł/m-c. Mąż oddał mi całe nasze oszczędności i sprzęt AGD. Nie dostaję żadnych pięniedzy od niego na dziecko. Rozwód miał być z orzekaniem jego winy, ale będzie bez. (facet ma nową rodzinę z bezrobotną partnerką i chorym jego dzieckiem-więc jest tam jedynym żywicielem).W pozie rozwodowym wpisałam połowę jego zarobków jako alimenty na nasze dziecko. Bo nie potrafię i uważam, że niemożliwe jest określenie ceny życia małego człowieka. Oczywiście, że przedstawię przed sądem,ile kosztuje zupa dziecka i spodnie. Czasami jeszcze mąż przyniesie mleko, kleik, jogurty i kupił dres dziecku. Od czerwca to tyle. Pozostaje przedszkole, opłaty mieszkaniowe, leki, opiekunka i po prostu życie. Obiecywał, że bedzie dawał na przedszkole. Nic takiego nie miało miejsca. Ponieważ ja go spłacam z tej pożyczki to zaczynam się dziwnie czuć, bo ja mu oddaje a on nic nie robi dla córki. I uważa, że jeśli dał jej mieszkanie i oszczędności to to wystarczy. Napisałam teraz wniosek o zabezpieczenie alimentacyjne na taką samą kwotę jaką podałam w pozwie głównym.
I mam pytania :
1.czy kwota alimentów z pozwu głównego może się różnić od kwoty z wniosku o zabezpieczenie przy zasądzeniu jej przez sąd ?
2. czy może mieć wpływ na kwotę alimentów jego nowa sytuacja opisana wyżej i czy to opóżni rozpatrzenie wniosku?
3. jak facet może mi utrudnić dostanie tych pieniędzy na dziecko?
4. czy dziecko w ogóle dostanie jakieś pieniądze od niego, jeśli ja zarabiam wystarczająco, mam oszczędności i mieszkanie ?
Dziekuję za odpowiedzi :-).Pozdrawiam.

wenezuela1 feminkafeminka

2006-11-02 15:18:59
1. może - jesli ma to logiczne uzasadnienie , to dlaczego nie. 2. oczywiście , sąd bierze pod uwagę sytuację pozwanego , ale też możliwości zarobkowe , majętności i dochody. w niczym to nie opóźni rozpatrzenia. 3. kochanie , oni wszyscy robią co mogą , żeby tylko płacić najmniej albo wcale. będzie być może łgał jaka to mu bieda itp. ale jego słowo za twoje , a sąd już zna to na pamięć. 4. twoje zarobki i zdobycze materialne , również te z podziału majatku nie mają tu nic do rzeczy ! to nie ty jesteś pozwana o alimenty . ojciec ma prawny i moralny obowiązek współuczestniczyć w kosztach utrzymania dziecka . oczywiscie , że alimenty zostaną zasądzone ( za mało wiem żeby podać orientacyjnie w jakiej to może być kwocie) ale niech cię podniesie na duchu , że bezrobotni tatusiowie mają zasądzane po np. 350 zł
zawsze to coś . powodzenia.

mira53 feminkafeminkafeminkafeminka

2006-11-02 17:58:33
dziękuję :-)

wenezuela1 feminkafeminka

2006-11-03 09:35:38
Odpowiedz Zgłoś do moderacji

Twoje prawo · Prawa człowieka · Prawo rodzinne · Prawo karne · Prawo pracy · Prawo cywilne · Firma · Polka za granicą · Świadczenia rodzinne · Sprawy międzynarodowe · Postępowanie w sądzie

realizacja Pozycjonowanie