Press ESC to close

Ochrona przed nieuczciwą windykacją: co mogą firmy windykacyjne, a czego nie

Ochrona przed nieuczciwą windykacją jest dziś jednym z istotnych problemów konsumentów oraz przedsiębiorców, którzy znaleźli się w trudnej sytuacji finansowej. Rynek obrotu wierzytelnościami i usług windykacyjnych w Polsce rozwija się dynamicznie, a wraz z nim rośnie liczba nadużyć, prób wywierania nieuprawnionej presji oraz działań naruszających godność i prywatność dłużników. Z jednej strony wierzyciel ma pełne prawo dochodzić swojej należności, z drugiej – dłużnik pozostaje pod ochroną przepisów prawa cywilnego, karnego, administracyjnego oraz konsumenckiego, które wyznaczają wyraźne granice dozwolonej windykacji.

Nawigacja: schowaj

Celem niniejszego artykułu jest omówienie, jakie działania firm windykacyjnych są dopuszczalne, a jakie stanowią naruszenie prawa, wraz ze wskazaniem podstaw prawnych, orzecznictwa sądów oraz praktycznych przykładów. Tekst adresowany jest do osób, które zetknęły się z problemem uporczywej lub agresywnej windykacji, oraz do tych, którzy chcą świadomie poruszać się w relacji wierzyciel–dłużnik.

Podstawy prawne działalności windykacyjnej

W polskim prawie nie istnieje jedna, kompleksowa „ustawa o windykacji”, która szczegółowo regulowałaby wszystkie aspekty działania firm windykacyjnych. Ich aktywność osadzona jest jednak w licznych przepisach prawa cywilnego, karnego, administracyjnego, a także w regulacjach dotyczących ochrony danych osobowych i praw konsumenta.

Podstawą jest zasada swobody działalności gospodarczej oraz możliwość zlecania przez wierzyciela innym podmiotom dochodzenia jego wierzytelności (na podstawie umowy zlecenia, cesji wierzytelności czy innego stosunku obligacyjnego). Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Każde działanie windykatora musi mieścić się w granicach prawa oraz zasad współżycia społecznego.

Kluczowe akty prawne to w szczególności:

– Kodeks cywilny (k.c.) – określający ogólne zasady wykonywania praw podmiotowych, w tym zakaz nadużycia prawa oraz obowiązek działania zgodnie z zasadami współżycia społecznego.
Art. 5 k.c. stanowi:

„Nie można czynić ze swego prawa użytku, który byłby sprzeczny ze społeczno‑gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub z zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony.”

– Kodeks karny (k.k.) – przewidujący odpowiedzialność karną m.in. za groźby, zmuszanie do określonego działania, uporczywe nękanie.
Art. 191 § 1 k.k.:

„Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Art. 190a § 1 k.k. (stalking):

„Kto przez uporczywe nękanie innej osoby lub osoby jej najbliższej wzbudza u niej uzasadnione okolicznościami poczucie zagrożenia lub istotnie narusza jej prywatność, podlega karze pozbawienia wolności do lat 8.”

– Kodeks postępowania cywilnego (k.p.c.) oraz ustawa o komornikach sądowych – regulujące zasady egzekucji komorniczej. Istotne jest tu rozróżnienie pomiędzy windykacją polubowną (przedsądową) a egzekucją prowadzoną przez komornika na podstawie tytułu wykonawczego.

– Ustawa z dnia 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów – dająca Prezesowi UOKiK narzędzia do zwalczania nieuczciwych praktyk rynkowych, w tym agresywnych działań windykacyjnych względem konsumentów.

– Ustawa z dnia 23 sierpnia 2007 r. o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym – która określa, kiedy praktyka przedsiębiorcy wobec konsumenta jest wprowadzająca w błąd lub agresywna, a tym samym zakazana.

Art. 8 ust. 1 tej ustawy stanowi:

„Praktykę rynkową uznaje się za agresywną, jeżeli w związku z jej stosowaniem dochodzi do nieuzasadnionego, z punktu widzenia interesów konsumenta, wykorzystania przewagi wynikającej z relacji między przedsiębiorcami, polegającej na wywieraniu na konsumenta znacznego nacisku, w szczególności przez użycie siły fizycznej lub nękanie, w sposób mogący istotnie zniekształcić jego decyzję dotyczącą umowy.”

– Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 (RODO) oraz ustawa z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych – regulujące przetwarzanie danych osobowych dłużników, w tym sposób pozyskiwania, udostępniania i przechowywania tych danych przez firmy windykacyjne.

Dozwolona windykacja polubowna – co firmy windykacyjne mogą robić

Windykacja polubowna to działania zmierzające do dobrowolnej spłaty długu, podejmowane jeszcze przed skierowaniem sprawy do sądu lub w trakcie postępowań polubownych. Co do zasady, takie działania są legalne, o ile mieszczą się w granicach prawa i dobrych obyczajów.

Do typowych, dopuszczalnych form kontaktu należą:

– wysyłanie pism (wezwania do zapłaty, propozycje ugody, harmonogramy spłat);
– kontakt telefoniczny w rozsądnych godzinach i z rozsądną częstotliwością;
– kontakt e-mailowy lub SMS, jeżeli ich wykorzystanie jest adekwatne i nie stanowi nękania;
– wizyty przedstawiciela windykacyjnego, o ile odbywają się z poszanowaniem miru domowego, prywatności oraz bez wywierania niedozwolonej presji.

Firma windykacyjna ma prawo informować dłużnika o wysokości zadłużenia, odsetkach, możliwych konsekwencjach braku spłaty (np. skierowanie sprawy do sądu i egzekucji komorniczej), a także proponować zawarcie ugody, rozłożenie długu na raty, umorzenie części odsetek w zamian za dobrowolną spłatę.

Ważne jest jednak, by w toku takiej windykacji nie dochodziło do wprowadzania w błąd co do stanu prawnego sprawy (np. sugerowania, że istnieje już wyrok sądu, gdy go w rzeczywistości nie ma), ani do wywierania presji, która może zostać uznana za agresywną praktykę rynkową.

Na gruncie ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, praktyka rynkowa może mieć charakter agresywny nie tylko wtedy, gdy dochodzi do fizycznej przemocy, ale także gdy działania windykatora powodują u konsumenta poczucie przymusu, strachu, wstydu w stopniu, który istotnie zniekształca jego decyzje ekonomiczne.

Dopuszczalne informowanie o konsekwencjach prawnych

Windykator ma prawo informować dłużnika o tym, co może się wydarzyć w razie braku dobrowolnej spłaty. Może więc wskazywać możliwość:

– skierowania sprawy na drogę sądową,
– wszczęcia egzekucji komorniczej,
– wpisu do rejestru dłużników,
– wypowiedzenia umowy (np. kredytowej),
– naliczenia odsetek ustawowych.

Istotne jest, by takie informacje były prawdziwe, niewprowadzające w błąd oraz sformułowane w sposób rzeczowy, a nie zastraszający. Dopuszczalne jest także przesyłanie dłużnikowi informacji o projektach pism sądowych, zamiarze wniesienia pozwu, a nawet kopii pozwu przygotowanego do złożenia – pod warunkiem, że nie ma to charakteru fikcyjnego, a zamiar jest realny.

Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Prezes UOKiK w swoich decyzjach wielokrotnie podkreślali, że sama informacja o zamiarze skierowania sprawy do sądu nie stanowi jeszcze agresywnej praktyki. Przekroczenie dopuszczalnej granicy następuje wówczas, gdy komunikaty zawierają element groźby, zastraszania, poniżania lub sugerują konsekwencje, które w świetle prawa są niemożliwe lub wysoce nieprawdopodobne.

Granica między windykacją a nękaniem i przestępstwem

Problemem praktycznym jest odróżnienie dozwolonej windykacji od niedozwolonego nękania, wywierania presji czy wręcz popełniania przestępstw. Te same narzędzia (np. telefon, list, sms) mogą być używane zarówno legalnie, jak i w sposób bezprawny, w zależności od intensywności, treści i okoliczności.

Kiedy dochodzi do nękania (stalkingu)?

Uporczywe, powtarzające się, wielokrotne próby kontaktu – szczególnie połączone z groźbami, obraźliwymi wypowiedziami, ingerencją w życie rodzinne czy zawodowe – mogą wypełniać znamiona przestępstwa z art. 190a § 1 k.k.

Przykładowo, jeżeli firma windykacyjna dzwoni do dłużnika po kilkanaście razy dziennie, także późnym wieczorem, wysyła dziesiątki SMS‑ów dziennie, kontaktuje się z jego pracodawcą, sąsiadami, rodziną, publikując informacje o rzekomym długu, może dojść do „istotnego naruszenia prywatności” lub wzbudzenia „uzasadnionego poczucia zagrożenia”, o których mowa w przepisie o stalkingu.

Sądy powszechne w szeregu orzeczeń wskazywały, że stalking może przybrać postać również nacisków o charakterze finansowym, jeżeli towarzyszy im uporczywość oraz naruszenie sfery prywatnej pokrzywdzonego. Nękanie w celach windykacyjnych nie jest więc z góry wyłączone spod odpowiedzialności karnej.

Groźby bezprawne i zmuszanie do określonego działania

Niedopuszczalne jest posługiwanie się przez windykatora groźbami bezprawnymi, a więc zapowiadaniem działań, które byłyby sprzeczne z prawem (np. „pobijemy pana”, „zniszczymy panu reputację”, „zabierzemy dzieci”). Działania takie mogą stanowić przestępstwo z art. 190 k.k. (groźba karalna) lub art. 191 k.k. (zmuszanie do określonego działania).

W świetle art. 191 § 1 k.k.:

„Kto stosuje przemoc wobec osoby lub groźbę bezprawną w celu zmuszenia innej osoby do określonego działania, zaniechania lub znoszenia, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.”

Z perspektywy windykacji istotne jest, że „działaniem” może być tutaj np. „zapłata określonej sumy pieniędzy, natychmiast, pod groźbą…”, co w połączeniu z groźbą pobicia, ujawnienia kompromitujących informacji czy zniszczenia mienia może wypełniać dyspozycję przepisu.

W praktyce znamy przykłady spraw sądowych, w których przedstawiciele firm „windykacyjnych” grozili dłużnikom „wizytą kolegów”, „odwiedzinami nocą” czy „rozmową z sąsiadami o długach”. Takie zachowania – jeśli zostaną udowodnione – mogą skutkować odpowiedzialnością karną osób działających w imieniu firmy, a także odpowiedzialnością samego przedsiębiorcy.

Naruszenie dóbr osobistych dłużnika

Nawet jeśli działania windykatora nie osiągają poziomu przestępstwa, mogą naruszać dobra osobiste dłużnika chronione przez art. 23–24 k.c., takie jak godność osobista, dobre imię, cześć, prywatność, nietykalność mieszkania.

Art. 23 k.c. stanowi:

„Dobra osobiste człowieka, jak w szczególności zdrowie, wolność, cześć, swoboda sumienia, nazwisko lub pseudonim, wizerunek, tajemnica korespondencji, nietykalność mieszkania, twórczość naukowa, artystyczna, wynalazcza i racjonalizatorska, pozostają pod ochroną prawa cywilnego niezależnie od ochrony przewidzianej w innych przepisach.”

Natomiast art. 24 § 1 k.c.:

„Ten, czyje dobro osobiste zostaje zagrożone cudzym działaniem, może żądać zaniechania tego działania, chyba że nie jest ono bezprawne. W razie dokonanego naruszenia może on także żądać, ażeby osoba, która dopuściła się naruszenia, dopełniła czynności potrzebnych do usunięcia jego skutków, w szczególności ażeby złożyła oświadczenie odpowiedniej treści i w odpowiedniej formie. Na zasadach przewidzianych w kodeksie może on również żądać zadośćuczynienia pieniężnego lub zapłaty odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny.”

Oznacza to, że w razie uporczywych, obraźliwych telefonów, publicznego wywieszania informacji o długu, kontaktu z pracodawcą w sposób naruszający dobre imię dłużnika, może on dochodzić ochrony przed sądem cywilnym – żądając zaniechania, przeprosin, a także zadośćuczynienia pieniężnego.

Działania firm windykacyjnych, które są zakazane

Zakres niedopuszczalnych działań podejmowanych przez nieuczciwych windykatorów jest szeroki. Część z nich wynika wprost z przepisów prawa, inne z orzecznictwa i decyzji organów administracji, w szczególności UOKiK i PUODO.

Do typowych, nielegalnych lub co najmniej wysoce wątpliwych praktyk należą w szczególności:

– podszywanie się pod organy państwowe (np. sąd, komornika, policję);
– posługiwanie się pismami stylizowanymi na urzędowe, z sugerowaniem „nakazu zapłaty” wydanego rzekomo przez sąd, podczas gdy jest to jedynie wezwanie windykatora;
– wywieranie presji poprzez kontaktowanie się z osobami trzecimi (pracodawcą, rodziną, sąsiadami) w celu „wywarcia nacisku”;
– nękanie częstymi telefonami o każdej porze dnia i nocy;
– grożenie konsekwencjami niemożliwymi w świetle prawa (np. natychmiastowe zajęcie mieszkania przez windykatora, konfiskata majątku bez wyroku sądu, wpis do rejestru dłużników bez podstawy);
– wprowadzanie w błąd co do stanu postępowania, np. twierdzenie, że został już wydany wyrok, że komornik „już prowadzi czynności”, podczas gdy nic takiego nie nastąpiło;
– przetwarzanie danych osobowych w sposób niezgodny z RODO, w tym ujawnianie danych osobom nieuprawnionym;
– naliczanie opłat windykacyjnych w oderwaniu od umowy i przepisów, w sposób nieuzasadniony i nieprzewidziany.

Orzecznictwo w sprawach nieuczciwej windykacji

Na przestrzeni ostatnich lat zapadło wiele orzeczeń sądów oraz decyzji UOKiK odnoszących się do praktyk windykacyjnych.

W orzecznictwie sądów cywilnych i administracyjnych podkreśla się, że:

– przedsiębiorca nie może stosować praktyk, które wprowadzają konsumenta w błąd co do przysługujących mu praw i obowiązków (np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 16 listopada 2012 r., VI ACa 613/12, dotyczący wprowadzających w błąd wezwań do zapłaty stylizowanych na urzędowe);
– windykacja nie może zmierzać do wywołania u konsumenta poczucia wstydu, upokorzenia czy zagrożenia, co może zostać uznane za agresywną praktykę rynkową (por. liczne decyzje Prezesa UOKiK, np. decyzje dotyczące praktyk firm windykacyjnych polegających na nieregulaminowym kontakcie z osobami trzecimi).

W jednej z głośniejszych spraw Prezes UOKiK uznał za nieuczciwe praktyki m.in. częste telefony do dłużników w godzinach wczesnoporannych i późnowieczornych, wielokrotne wysyłanie SMS‑ów o treści zastraszającej oraz sugerowanie nieistniejących konsekwencji prawnych. Na przedsiębiorcę została nałożona kara finansowa, a praktyki zakazano.

Sądy cywilne, rozpatrując powództwa o ochronę dóbr osobistych, przyjmują, że przekroczenie granic dopuszczalnej windykacji może uzasadniać zasądzenie zadośćuczynienia. W orzecznictwie wskazuje się, że „dobrem osobistym człowieka jest także prawo do spokoju psychicznego, wolności od uporczywego niepokoju, który może być powodowany natarczywymi działaniami windykacyjnymi” (por. np. wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 17 kwietnia 2013 r., VI ACa 1092/12).

Rola RODO i ochrony danych osobowych w windykacji

Firmy windykacyjne przetwarzają szeroki zakres danych osobowych: imię, nazwisko, PESEL, adres, dane kontaktowe, informacje o zadłużeniu, a często także dane wrażliwe dotyczące sytuacji zdrowotnej czy rodzinnej (np. uzyskiwane w toku rozmów z dłużnikiem). Ich działalność musi być zgodna z RODO, co oznacza, że:

– muszą dysponować odpowiednią podstawą prawną przetwarzania danych (najczęściej jest nią prawnie uzasadniony interes administratora lub wykonanie umowy);
– zobowiązane są do poinformowania osoby, której dane dotyczą, o administratorze, celach i podstawach przetwarzania (obowiązek informacyjny z art. 13–14 RODO);
– nie mogą przetwarzać więcej danych niż to niezbędne (zasada minimalizacji);
– powinny zapewnić odpowiedni poziom bezpieczeństwa danych (art. 32 RODO);
– nie mogą udostępniać danych osobom trzecim bez podstawy prawnej.

Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych kilkakrotnie wypowiadał się w sprawach nieprawidłowości w działalności firm windykacyjnych, podkreślając, że:

– ujawnianie danych o zadłużeniu osobom postronnym (np. w miejscu pracy, sąsiadom) bez podstawy prawnej narusza zasady RODO;
– wykorzystywanie danych kontaktowych pozyskanych w inny sposób niż od wierzyciela (np. z mediów społecznościowych, od osób trzecich) bez informowania o tym osoby, której dane dotyczą, może być bezprawne;
– przechowywanie danych o dłużniku po przedawnieniu roszczenia musi być szczegółowo uzasadnione, a ich dalsze przetwarzanie nie może prowadzić do bezpodstawnego piętnowania osoby.

Naruszenia przepisów RODO mogą skutkować nie tylko karami administracyjnymi dla przedsiębiorstwa, ale również roszczeniami odszkodowawczymi ze strony osoby, której dane zostały bezprawnie przetworzone (art. 82 RODO).

Windykacja a egzekucja komornicza – często mylone pojęcia

Warto wyraźnie rozróżnić windykację polubowną prowadzoną przez prywatne firmy a egzekucję komorniczą.

Firma windykacyjna:

– działa na podstawie umowy z wierzycielem (lub cesji wierzytelności);
– nie jest organem władzy publicznej;
– nie ma prawa dokonywać zajęć wynagrodzenia, rachunków bankowych, ruchomości czy nieruchomości;
– nie może wejść do mieszkania dłużnika bez jego zgody;
– nie może prowadzić licytacji majątku.

Komornik sądowy:

– działa na podstawie tytułu wykonawczego (np. wyroku sądu zaopatrzonego w klauzulę wykonalności), zgodnie z k.p.c. i ustawą o komornikach sądowych;
– ma ustawowe uprawnienia do zajęcia rachunków bankowych, wynagrodzenia za pracę, ruchomości, a w określonych sytuacjach – nieruchomości;
– może wejść do mieszkania dłużnika i dokonać zajęcia ruchomości z zachowaniem procedur i gwarancji prawnych;
– podlega nadzorowi sądu rejonowego oraz organów samorządu komorniczego.

Jeżeli windykator sugeruje, że „jutro przyjdzie komornik” w sytuacji, gdy nie ma nawet wyroku sądu, jest to klasyczny przykład wprowadzania w błąd. Komornik nie działa na wezwanie firmy windykacyjnej, lecz na podstawie wniosku wierzyciela i tytułu wykonawczego.

Case studies – przykłady z praktyki

Przykład 1 – natarczywe telefony i SMS‑y

Pan Adam zalegał z ratami pożyczki w kwocie około 5 000 zł. Wierzyciel sprzedał wierzytelność firmie windykacyjnej. Od tego momentu pan Adam odbierał po kilkadziesiąt połączeń dziennie – również po godz. 22:00 oraz w weekendy. Dodatkowo otrzymywał SMS‑y o treści: „Jutro o 6:00 rano pojawimy się w pracy i poinformujemy szefa o pana długach”, „Jeśli nie zapłaci pan dziś do 18:00, odwiedzimy pana rodzinę”.

Takie działania mają charakter uporczywy i zastraszający. Można je zakwalifikować jako:

– potencjalne przestępstwo z art. 190a § 1 k.k. (stalking) z uwagi na uporczywe nękanie i istotne naruszenie prywatności;
– naruszenie dóbr osobistych (prawo do prywatności, spokoju, dobrego imienia w pracy);
– agresywną praktykę rynkową w rozumieniu ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym.

Pan Adam powinien:

– zebrać dowody (wydruki SMS‑ów, billing połączeń, notatki z rozmów);
– zgłosić sprawę na policję lub do prokuratury (zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa);
– złożyć skargę do UOKiK, jeżeli jest konsumentem;
– rozważyć powództwo o ochronę dóbr osobistych, domagając się zadośćuczynienia.

Przykład 2 – ujawnianie długu w miejscu pracy

Pani Ewa miała zadłużenie z tytułu kredytu gotówkowego. Windykator kilkukrotnie zadzwonił do jej przełożonego, informując wprost o długu, sugerując, że „taka osoba może być nieuczciwa wobec pracodawcy” i wzywając do „dyscyplinowania pracownika”.

W tej sytuacji doszło do:

– bezprawnego przetwarzania danych osobowych (ujawnienie długu osobie trzeciej bez podstawy prawnej);
– naruszenia dóbr osobistych (dobre imię, cześć, prywatność);
– potencjalnie – czynu nieuczciwej konkurencji, jeśli takie działanie ma na celu wywarcie presji ekonomicznej.

Pani Ewa może wystąpić z powództwem o ochronę dóbr osobistych przeciwko firmie windykacyjnej, a także wnieść skargę do PUODO w związku z naruszeniem przepisów o ochronie danych.

Przykład 3 – fikcyjne pisma „sądowe”

Firma windykacyjna wysyłała do konsumentów pisma zatytułowane „Nakaz zapłaty”, opatrzone pieczęciami stylizowanymi na sądowe, z wezwaniem do zapłaty w terminie 7 dni „pod rygorem zajęcia majątku”. W rzeczywistości żadne postępowanie sądowe nie zostało wszczęte, a pisma nie pochodziły od sądu.

Takie działanie jest klasycznym przykładem:

– wprowadzającej w błąd praktyki rynkowej;
– potencjalnego oszustwa, jeśli konsument, pozostając w błędzie, dokonuje zapłaty w przekonaniu, że działa w wykonaniu orzeczenia sądu;
– naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, co uzasadnia interwencję UOKiK.

W podobnych sprawach Prezes UOKiK nakładał na przedsiębiorców dotkliwe kary finansowe, a sądy potwierdzały bezprawność takich praktyk.

Jak dłużnik może się bronić przed nieuczciwą windykacją?

Dłużnik, który doświadcza agresywnej, natarczywej lub oszukańczej windykacji, nie jest bezbronny. Przysługują mu zarówno środki ochrony cywilnoprawnej, jak i karnej oraz administracyjnej.

Po pierwsze, warto zadbać o dokumentowanie wszystkich przejawów niewłaściwego postępowania windykatora: nagrania rozmów (w Polsce nagrywanie rozmowy, w której sam uczestniczę, co do zasady nie jest zakazane), kopie SMS‑ów, pism, notatki z datami i godzinami połączeń, nazwiska rozmówców. Bez udokumentowania zachowań trudno będzie później wykazać ich skalę i charakter.

Po drugie, można skierować do firmy windykacyjnej pisemne wezwanie do zaniechania naruszeń, powołując się na konkretne przepisy (np. art. 24 k.c., art. 190a k.k., ustawę o przeciwdziałaniu nieuczciwym praktykom rynkowym, RODO). Często samo profesjonalne wystąpienie prawne powoduje zmianę zachowania przedsiębiorcy.

Po trzecie, w zależności od charakteru naruszeń, dłużnik może:

– złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa (groźby, stalking, zmuszanie);
– wystąpić z powództwem cywilnym o ochronę dóbr osobistych, zadośćuczynienie, odszkodowanie;
– złożyć skargę do Prezesa UOKiK (w przypadku konsumentów);
– złożyć skargę do Prezesa UODO (w przypadku naruszeń RODO);
– zawiadomić Prezesa Urzędu Regulacji Energetyki, Komisję Nadzoru Finansowego lub inne organy sektorowe, jeśli dotyczy to określonych branż (np. bankowej, energetycznej).

W praktyce, poważna groźba poniesienia sankcji administracyjnych czy karnych działa dyscyplinująco na firmy windykacyjne. Warto też pamiętać, że część z nich jest zrzeszona w organizacjach branżowych i stosuje kodeksy dobrych praktyk. Skarga do takiej organizacji może niekiedy przyspieszyć zmianę sposobu kontaktu.

Oczywiście, walka z nieuczciwą windykacją nie zwalnia dłużnika z obowiązku uregulowania należności. Należy rozróżnić dwie płaszczyzny: istnienie i wysokość długu oraz sposób jego dochodzenia. Nawet jeśli dług jest zasadny, windykacja musi odbywać się zgodnie z prawem.

Kiedy warto zasięgnąć pomocy profesjonalnego pełnomocnika?

W sytuacjach, gdy:

– działania windykatora wywołują poważny stres, poczucie zagrożenia, wpływają na życie rodzinne lub zawodowe;
– pojawiają się pisma o skomplikowanej treści prawnej, sugerujące natychmiastowe poważne konsekwencje;
– niejasny jest status długu (przedawnienie, cesja, spór co do wysokości);
– rozważane jest skierowanie sprawy do sądu (cywilnego lub karnego);

warto rozważyć konsultację z adwokatem lub radcą prawnym. Profesjonalny pełnomocnik pomoże ocenić, czy i w jakim zakresie zachowanie windykatora jest bezprawne, zaproponuje odpowiednią strategię działania, sporządzi pisma procesowe oraz będzie reprezentował dłużnika przed sądami i organami.

Korzystanie z pomocy prawnika nie jest zarezerwowane wyłącznie dla osób o wysokich dochodach. W wielu sprawach możliwe jest skorzystanie z nieodpłatnej pomocy prawnej, prowadzonej na podstawie ustawy o nieodpłatnej pomocy prawnej i edukacji prawnej.

Q&A – najczęstsze pytania dotyczące ochrony przed nieuczciwą windykacją

Czy firma windykacyjna może dzwonić do mnie codziennie?

Może kontaktować się regularnie, ale nie może nękać. Kilka telefonów w ciągu tygodnia, w rozsądnych godzinach, bez elementów zastraszania, co do zasady będzie mieściło się w granicach dopuszczalnej windykacji. Kilkanaście–kilkadziesiąt telefonów dziennie, o każdej porze, pomimo wyraźnej prośby o ograniczenie kontaktu, może zostać uznane za uporczywe nękanie, a nawet stalking w rozumieniu art. 190a k.k.

Czy windykator może przyjść do mojego domu?

Może, ale tylko za Pana/Pani zgodą i z poszanowaniem miru domowego. Windykator nie ma prawa wejść do mieszkania siłą, przeszukiwać go, zajmować rzeczy – takie uprawnienia ma wyłącznie komornik działający na podstawie tytułu wykonawczego. W każdej chwili można poprosić windykatora o opuszczenie mieszkania; w razie odmowy można wezwać policję.

Czy windykator może rozmawiać o moim długu z rodziną, sąsiadami, pracodawcą?

Co do zasady – nie. Ujawnianie informacji o zadłużeniu osobom trzecim bez podstawy prawnej stanowi naruszenie dóbr osobistych oraz przepisów o ochronie danych osobowych. Wyjątkiem mogą być sytuacje, gdy dana osoba jest współdłużnikiem, poręczycielem lub pełnomocnikiem do kontaktu. Nawet wtedy zakres przekazywanych informacji powinien być ograniczony do niezbędnego minimum.

Czy firma windykacyjna może „zabrać” mi pensję lub konto bankowe?

Nie. Firma windykacyjna nie ma uprawnień egzekucyjnych. Zajęcia wynagrodzenia czy rachunku bankowego może dokonać tylko komornik sądowy działający na podstawie tytułu wykonawczego (np. wyroku, nakazu zapłaty z klauzulą wykonalności). Jeżeli windykator grozi „natychmiastowym zajęciem konta” bez wyroku sądu, wprowadza w błąd.

Jak odróżnić pismo od firmy windykacyjnej od pisma z sądu?

Pismo z sądu zawsze zawiera oznaczenie sądu, sygnaturę akt, podpis sędziego lub referendarza sądowego oraz pouczenia o środkach zaskarżenia. Jest doręczane najczęściej przez operatora pocztowego w trybie doręczeń sądowych (z żółtą zwrotną potwierdzającą odbiór) lub przez komornika. Pismo od firmy windykacyjnej będzie zawierać oznaczenie tego przedsiębiorcy, jego NIP, REGON, adres. Jeśli pismo jest stylizowane na sądowe, a nie pochodzi od sądu, może to być przejawem nieuczciwej praktyki.

Czy muszę rozmawiać z windykatorem przez telefon?

Nie ma obowiązku prowadzenia rozmów telefonicznych z windykatorem. Ma Pan/Pani prawo żądać, aby wszelka korespondencja odbywała się wyłącznie pisemnie (pocztą lub elektronicznie). W praktyce rozmowa telefoniczna może jednak pomóc wyjaśnić nieporozumienia lub ustalić warunki ugody. Jeśli rozmowy mają charakter napastliwy lub obraźliwy, można je przerywać, a w skrajnych przypadkach – dokumentować i zgłosić odpowiednim organom.

Czy windykator może żądać ode mnie informacji o moim majątku, zarobkach, sytuacji rodzinnej?

Może o takie informacje pytać, ale nie może zmusić do ich udzielenia. W postępowaniu sądowym istnieje instytucja wywiadu majątkowego, a komornik ma ustawowe instrumenty do ustalenia składników majątku dłużnika. Firma windykacyjna może zbierać informacje dobrowolnie przekazane, ale nie ma narzędzi przymusu. Odmowa odpowiedzi na pytania windykatora nie jest bezprawna.

Czy muszę płacić dodatkowe „koszty windykacyjne”, o które wnosi firma?

Obowiązek pokrycia kosztów windykacyjnych wynika wyłącznie z umowy lub przepisów prawa. W przypadku konsumentów sądy często kwestionują wygórowane lub niejasno określone opłaty windykacyjne jako klauzule niedozwolone. Wierzyciel ma prawo żądać odsetek ustawowych za opóźnienie, a w niektórych sytuacjach – ustawowo określonej rekompensaty za koszty odzyskiwania należności. Wysokie, ryczałtowe „opłaty windykacyjne” żądane przez firmę, która nabyła dług, mogą być bezpodstawne i warto je zweryfikować z prawnikiem.

Co zrobić, jeśli dług jest przedawniony, a firma wciąż mnie windykowała?

Przedawnienie nie powoduje automatycznego wygaśnięcia długu, ale daje dłużnikowi prawo uchylenia się od zaspokojenia roszczenia. Wierzyciel nie może skutecznie dochodzić przedawnionego długu przed sądem, jeśli dłużnik powoła się na przedawnienie, ale może próbować windykacji polubownej. Taka windykacja nie może jednak wprowadzać w błąd (np. sugerować, że roszczenie jest nadal wymagalne sądownie) ani mieć charakteru agresywnego. W razie nadużyć można skorzystać z ochrony przewidzianej w przepisach o nieuczciwych praktykach rynkowych oraz ochronie dóbr osobistych.

Czy mogę nagrywać rozmowy z windykatorem bez jego zgody?

Jeżeli jest Pan/Pani uczestnikiem rozmowy, polskie prawo co do zasady nie zakazuje jej nagrywania bez informowania drugiej strony. Nagranie takie może stanowić istotny dowód w postępowaniu sądowym lub karnym. Nie wolno natomiast podsłuchiwać cudzych rozmów, w których się nie uczestniczy. Należy pamiętać o odpowiedzialnym korzystaniu z nagrań – ich upublicznienie może rodzić odrębną odpowiedzialność.

Podsumowanie

Firmy windykacyjne pełnią istotną rolę w gospodarce, przyczyniając się do sprawniejszego obrotu wierzytelnościami i odzyskiwania należności. Ich działalność nie może jednak oznaczać dowolności w traktowaniu dłużników. Polskie prawo wyznacza wyraźne granice dopuszczalnej windykacji, chroniąc godność, prywatność, dobre imię i spokój psychiczny osób zadłużonych.

Dłużnik ma prawo być informowany o swoim zadłużeniu i jego konsekwencjach w sposób rzeczowy, ale nie musi znosić zastraszania, nękania, ujawniania długu osobom trzecim czy manipulowania informacjami prawnymi. W razie przekroczenia tych granic może korzystać z szerokiego katalogu środków ochrony – od powództw cywilnych, przez postępowania administracyjne przed UOKiK czy PUODO, aż po zawiadomienia o przestępstwie.

Świadomość praw i obowiązków, znajomość różnicy między windykacją a egzekucją komorniczą, a także umiejętność dokumentowania niewłaściwych praktyk to podstawowe narzędzia obrony przed nieuczciwą windykacją. Jednocześnie warto pamiętać, że uczciwy dialog z wierzycielem lub firmą windykacyjną, przy zachowaniu wzajemnego szacunku, często pozwala wypracować rozwiązania korzystne dla obu stron, takie jak ugoda czy rozłożenie długu na dogodne raty.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *